Dwie osoby obejmujące się podczas żałoby na cmentarzu

Dziedziczenie ustawowe. Kto dostaje spadek, gdy nie ma testamentu?

· 8 min czytania

Kiedy wchodzi dziedziczenie ustawowe

Dziedziczenie ustawowe działa wtedy, gdy zmarły nie zostawił testamentu albo testament nie obejmuje całego spadku. Wtedy nie decyduje rodzina przy stole, tylko kolejność wskazana w Kodeksie cywilnym.

Po kolei: najpierw patrzymy, czy zmarły miał dzieci, wnuki albo dalszych zstępnych. Potem sprawdzamy małżonka, rodziców, rodzeństwo, dziadków i dalsze osoby wskazane w ustawie. Ważne jest też to, że partner, narzeczona albo konkubent według prawa jest osobą obcą i nie dziedziczy z ustawy tylko dlatego, że żył ze zmarłym. Bez testamentu taka osoba może zostać całkowicie pominięta.

Kodeks cywilny przewiduje dziedziczenie ustawowe wtedy, gdy spadkodawca nie sporządził testamentu, nie powołał spadkobiercy albo gdy powołana osoba nie chce lub nie może dziedziczyć.

Małżonek i dzieci są pierwszą grupą

W pierwszej kolejności dziedziczą dzieci zmarłego oraz jego małżonek. Dziedziczą w częściach równych, ale udział małżonka nie może być mniejszy niż jedna czwarta spadku.

Jeżeli zmarły miał jedno dziecko i małżonka lub małżonkę, każde z nich dziedziczy po jednej drugiej. Jeżeli zmarły miał dwoje dzieci i małżonka, każdy dostaje po jednej trzeciej. Jeżeli dzieci jest czworo, małżonek dostaje jedną czwartą, a dzieci dzielą między siebie pozostałe trzy czwarte.

Jeżeli dziecko zmarłego nie dożyło spadku, jego udział może przypaść jego dzieciom, czyli wnukom spadkodawcy. Tę podstawową kolejność określa art. 931 Kodeksu cywilnego.

Przykład: umiera żona, zostaje mąż i dwoje dzieci

Załóżmy, że żona i mąż mieli mieszkanie kupione w czasie małżeństwa do majątku wspólnego. Nie mieli intercyzy. Mają dwoje dzieci, a żona umiera bez spisanego testamentu.

Najpierw trzeba oddzielić majątek wspólny od spadku. Mąż nie dziedziczy całego mieszkania, bo połowa mieszkania jest już jego z tytułu wspólności majątkowej małżeńskiej. Do spadku po żonie wchodzi co do zasady druga połowa mieszkania. Tę połowę dziedziczą mąż i dwoje dzieci po jednej trzeciej.

W efekcie mąż ma swoją połowę oraz jedną trzecią z połowy żony, czyli łącznie dwie trzecie mieszkania. Każde dziecko ma po jednej szóstej mieszkania.

Dlaczego przy mieszkaniu trzeba liczyć dwa etapy

To jest najczęstszy błąd przy dziedziczeniu po małżonku. Rodzina od razu dzieli całe mieszkanie, a powinna najpierw ustalić, co w ogóle wchodzi do spadku.

Jeżeli mieszkanie było objęte wspólnością ustawową małżeńską, to z chwilą śmierci jednego małżonka trzeba rozliczyć udział zmarłego w majątku wspólnym. Kodeks rodzinny i opiekuńczy wskazuje, że z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje wspólność ustawowa obejmująca przedmioty nabyte w czasie jej trwania przez oboje małżonków albo przez jednego z nich. Dopiero udział zmarłego w tym majątku podlega dziedziczeniu.

Dlatego w praktyce małżonek często ma więcej, niż wynikałoby z samego udziału spadkowego. Nie tylko dziedziczy, ale zachowuje też swoją część majątku wspólnego.

Dziecko poczęte, ale jeszcze nienarodzone

Prawo spadkowe chroni także dziecko poczęte przed śmiercią spadkodawcy. Takie dziecko może być spadkobiercą, jeżeli urodzi się żywe. To właśnie klasyczny nasciturus.

Nie jest więc tak, że do dziedziczenia liczą się wyłącznie osoby już urodzone w dniu śmierci. Jeżeli mąż umiera, a żona jest w ciąży, dziecko poczęte przed jego śmiercią trzeba uwzględnić przy ustalaniu kręgu spadkobierców. Jeżeli urodzi się żywe, dziedziczy tak jak pozostałe dzieci. Jeżeli nie urodzi się żywe, nie będzie traktowane jako spadkobierca. Wynika to z art. 927 § 2 Kodeksu cywilnego.

Przykład: umiera mąż, a żona jest w ciąży

Załóżmy, że mąż umiera bez testamentu. Nie ma jeszcze urodzonych dzieci, ale żona jest w ciąży. Dziecko, które zostało poczęte przed śmiercią męża i urodzi się żywe, dziedziczy razem z żoną zmarłego. Każde z nich otrzymuje po jednej drugiej spadku.

Jeżeli małżonkowie mieli mieszkanie w majątku wspólnym, najpierw żona zachowuje swoją połowę mieszkania. Do spadku po mężu wchodzi druga połowa. Żona dziedziczy połowę tej połowy, czyli jedną czwartą całego mieszkania. Dziecko dziedziczy drugą jedną czwartą całego mieszkania. W efekcie żona ma trzy czwarte mieszkania, a dziecko jedną czwartą.

Gdy zmarły nie miał dzieci

Jeżeli zmarły nie miał dzieci, wnuków ani dalszych zstępnych, wchodzimy do kolejnej grupy dziedziczenia. Wtedy znaczenie mają małżonek i rodzice zmarłego.

Jeżeli zmarły miał małżonka i rodziców, małżonek dziedziczy jedną drugą spadku. Rodzice dziedziczą drugą połowę, zwykle po jednej czwartej dla każdego. Jeżeli zmarły nie miał małżonka ani dzieci, a żyją jego rodzice, cały spadek przypada rodzicom po połowie. Jeżeli jedno z rodziców nie żyje, jego udział może przejść na rodzeństwo zmarłego albo na dzieci rodzeństwa. Te zasady wynikają przede wszystkim z art. 932 i art. 933 Kodeksu cywilnego.

Przykład: mężczyzna nie miał dzieci, ale miał rodziców

Załóżmy, że umiera mężczyzna, który nie miał żony, dzieci ani testamentu. Żyją jego matka i ojciec. W takiej sytuacji spadek po nim dziedziczą rodzice po jednej drugiej.

Nie dziedziczy automatycznie partnerka, nawet jeżeli mieszkała z nim przez wiele lat. Nie dziedziczy też przyjaciel, który opiekował się nim w chorobie. Prawo ustawowe patrzy na formalne więzi rodzinne, a nie na to, kto był najbliżej emocjonalnie. Jeżeli zmarły chciałby zabezpieczyć partnerkę, powinien sporządzić testament. Bez testamentu spadek idzie według ustawowej kolejności.

Bibliografia

Art. 926, art. 927, art. 931, art. 932, art. 933, art. 934 i art. 935 Kodeksu cywilnego oraz art. 31 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.

Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej.

Autor: mgr prawa Karolina Zdrojek